2008/09/25

Oto cały zestaw ślubny, kartka pudełko i album.
Mamy dziś słońce więc zdjęcia trochę (noo tylko trochę) lepsze.

Mała notka techniczna.Wykorzystane papiery to Blush - BG, piękne są polecam.
Embossing na ciepło - puder + tusz TimaH- Tim świetnie się sprawdza (a moje żelazko już do niczego innego się nie nadaje, całe szczęście że ja z tych nieprasujących) Drobne kuleczki na kwiatach to koraliki w żelu - niestety nie pamiętam jak się toto fachowo nazywa.








No i jeszcze ogłoszenie parafialne: u Costy cukierki i to jakie!
Ten kawałek przypomniała mi dziś Rossie (no może niezupełnie bezpośrednio)
U niej w wykonaniu The Killers, u mnie pierwotna wersja Dire Straits.

2008/09/24

Mój pierwszy album na zdjęcia (bez zdjęć). Zrobiony z okazji ślubu.
Zdjęcia (ze względu na aurę) niedoskonałe, zupełnie nie pokazują jak
bardzo jest hmm... "bold" (to słowo najbardziej mi pasuje).
Poniewaz nigdy wczesniej nie robiłam albumu bez zdjęć, zaczęłam
od podglądnięcia mistrzyni. Agnieszko dziękuję za inspiracje.





2008/09/10

Frynowa łyżka
.
.
"Śniadanie u Markiza"

2008/09/05

2008/09/03


Oto moja spóźniona praca, na ostatnie wyzwanie, którego temat"Niagara emocji" podawała Anna-Maria. Myślę że udało mi się pokazać ogrom emocji jaki przeżyliśmy podczas i po przejściu huraganu.

2008/09/02

No i po wakacjach... :D zaległości skrapowych mnóstwo, comiesięczne wyzwanie w powijakach,
wędrujące leżą i kwiczą, niedokończone albumiki szarzeja od warstwy kurzu. Jednym słowem wstyd.
I jeszcze tyle blogowych galerii do odwiedzenia... Kiedy? kiedy? kiedy?
Jako pierwsze pokazuję kartki dla szanownych jubilatek z zeszłego tygodnia (pąs)
z naprawdę najlepszymi choć spóźnionymi życzeniami.




2008/08/22


Dawno, dawno obiecany skrap dl pana Ś. Oczywiście z tekstem DM
To druga część, pierwsza przedstawiająca panią Ś. jest ściśle tajna i została schowana w sejfie rodzinnym.

2008/08/12

na wsi - mini album - pokazuję Wam cztery gotowe już strony

Bardzo chciałam podziękować za wszystkie przemiłe komentarze, jak wiecie właścicielką łyżeczki została Fryne.
a to blogowa nominacja którą dostałam od Finn :*

To zasady jej przyznawania (wersja polska i angielska skopiowana od Finn)
1.Nominować można maksymalnie 5 osób 2. 4 powinny być wiernymi czytelnikami twojego bloga a 1 musi pochodzić z innej części świata
3. nalezy zostawić linka do osoby, która cię nagrodziła.

Here are the rules Blogging Friends Forever award :
1. Only five people allowed
2. 4 of them have to be dedicated followers of your blog and 1 has to be new and live in another part of the world.
3. You have to link back to who gave you the award.

Tak więc nominuję sympatyczne osoby których ciepłe komentarze towarzyszą moim kolejnym pracom (osób takich jest sporo ale skoro trzeba wybrać tylko 4 - cóż zrobić)

Nowalinka, Gulka, Pasiakowa, Cwasia

Osobą z zagranicznych blogerek wybraną przeze mnie jest Misty Mawn. Prawdopodobnie nie była nigdy na moim blogu, ale ja bywam u niej często i podziwiam wszystkie jej prace.
I awarded Misty becouse I really love her artworks .

2008/08/04

Za Babskiem powtórzę: nie da się nie pokochać książeczkowych mini albumów rozpropagowanych przez Batorka. Ja znalazłam na nie swój sposób (a może już to ktoś kiedyś wymyslił?). W kartkach powycinałam okienka tak aby po ich sklejeniu uzyskać wcięcia o różnej głębokości. Podkleiłam od tyłu falbanką, zdjęciami i posklejałam karty. Wewnątrz albumik okleiłam gazetą i serwetkowymi motylkami, przetarłam papierem ściernym i pomalowałam białą akrylówką. Na koniec użyłam pieczątki w romby i kwiatków Prima (stonowane białą farbą). W stosunku do prawie monochromatycznego środka okładka ma dość żywe barwy. Wykorzystałam papier projektowany przez Jen Wilson (ach,ach - osoby robiące digi wiedzą o co chodzi) serwetkowe motylki, starą tarczę zegarkową, kwiatki, muślinową falbankę i kwiaty Prima.
Zdjęcia mojego autorstwa przedstawiają oczywiście Lenę. ;-)
Albumik pokochałam i na pewno pojawią się następne tego typu.

Nie próżnowa
łam w czasie "beznecia". Tak szybko pokażę jeszcze dwie prace.
w łyżkach również się zakochałam i na pewno powstanie ich trochę więcej
(tak Gosiaku, dla Ciebie do nowej kuchni też)

a poniżej ramka z synkiem, i pytanie co wykorzysta
łam jako bazę ramki?
do wygrania
łyżka w wybranej przez siebie kolorystyce :-)))

pozdrawiam wszystkich i znikam na tydzień, poleniuchować na zielonej trawce

Poważna (?) awaria peceta wyłączyła mnie na kilkanaście dni z życia netowego. Nie udało mi się przez to na czas pokazać mojej interpretacji tematu "PODOBIEŃSTWO" z trzeciego wyzwania. Przez to również nie miałam możliwości obejrzenia prac moich znamienitych koleżanek: Nulki, Filki, Jaszki, Finn, UHK, Batory, AnnyMarii, K-maji, KitiW, Agnieszki, Rae, Moniq, Nowalinki (autorka tematu) Czas jaki zajmuje, na moim laptopie, załadowanie się bloga ze wszystkimi zdjęciami przekracza znacznie moje pokłady cierpliwości.
Może teraz o samej pracy. Kolejny raz "nieco" odbiegłam od stylistyki skrapowej, ale zdaje się że forma nie była tu narzucona. Pomysł na malowanie łyżek tuszami alkoholowymi znalazłam w cudownej gazecie Cloth Paper Scissors (niestety niedostepnej u nas) Piękne stare łyżki nabyłam na pchlim targu, a po tusze(Stamperii) udałam się do stacjonarnego sklepu NaszeHobby (na ebay-u oczywiście jest taniej ale jak można czekać -co najmniej- kilkanaście dni kiedy pełno pomysłów w głowie?) I tu klops, Włosi nie dostarczyli towaru... na szczęście Zosia (właścicielka sklepu) była tak miła, że pożyczyła mi swoje tusze!!! Wielkie dzięki Zosiu!!!

W tej pracy poza wspomnianymi wyżej tuszami użyłam starych gazet (1958) -nabytych również na starociach, farb akrylowych, koralików w płynie, kwiatków Prima, koronek, bejcy postarzającej i łańcuszka kulkowego. łyżki zamocowane są na dystansach-pinezki tapicerskie-za pomocą super glue, a w miejscach gdzie stykaja się z papierem za pomocą klejących kropek (glue dots)


2008/07/23

moje niedzielne zdobycze z rynku staroci :)
rozkręcanie ich na części w pełni zaspakaja moje destrukcyjne skłonności
no i doskonale uspokaja - polecam


2008/07/21

RENESANS (czyli spokojnie to tylko pułapka)


Pierwsza moja taka praca w której zmieniam znaczenie przedmiotu (altered art). Użyta została wiekowa pułapka na szczury znaleziona na strychu naszego letniego domu, łuski z... (no własnie skąd ja mam te łuski, a raczej od czego one są??? konkurs konkurs konkurs - nagroda to oczywiście pułapka). Całość była malowana bejcowana postarzana i "szkliwiona" epoksydowym mazidłem.
Edit: Wolfann podała juz prawidłową odpowiedz. To naboje do wstrzeliwania kołków Hilti :D
Pułapek więcej nie mam - na warsztat pójdzie teraz budzik.

2008/07/15

z parafrazowanym tekstem jednego z moich ulubionych poetów (parasolki-marcin świetlicki--->)
szybki zapis stanu ducha; praca powstała niedawno ale juz wiem, ze to jedna z moich ulubionych


papier: cratepaper, biała akrylówka, kwiaty z bazarku, guziolce z odzysku a sukienka z gazy

2008/07/13

Ponadrabiałam trochę blogowe zaległości, znalazłam tyle pięknych prac, tyle ciekawych pomysłów.
To niesamowicie motywujące, teraz tylko usiąść i robić.. kleić... ciachać... malować...

Pozostaje znaleźć jeszcze trochę tego zagubionego czasu i do dzieła...


a tymczasem spokojnie, bez fajerwerków, poprawnie

papier: CratePaper; litery: tekturowe Heidi Swapp, wytłaczane Dymo, pieczątki MSE; zegar Heidi Swapp, tekturowy nawias BasicGrey, ręka naklejka CraftySecrets, wskazówka 7Gypsies, mini papier JenniBowlin


zegar, trochę nie mój bo pastelowy i wesoły
zrobiony dla siostry na imieniny
nietypowy - odmierza tylko sekundy
ale właściwie po co komu więcej ;)

papier: BasicGrey, Making Memories; litery tekturowe Heidi Swapp, kwiaty Prima, ćwieki Making Memories; guziki Dress It Up,

2008/07/07

Wyróżniona przez Jaszkę :* czuję się zobowiązana powiedzieć o osobie bez której prac moje kolaże nie były by takie jakie są a może wcale by ich nie było... dzięki Ciasteczku aka Latarni staram się zwalczyć własne ograniczenia, wyjść poza schemat, pognieść, podrapać, poplamić, znaleźć nową estetykę w rzeczach pozornie nie estetycznych i przede wszystkim NIE BAĆ SIĘ tego wszystkiego. Moja wdzięczność dla Latarni jest wielka.

Kolejną "osobą" jest moja parchata załoga - babki które nie tylko inspirują ale też wspierają pomagają, doradzają, z którymi można zarówno usiąść i płakać jak i śmiać się do łez. Filka, Finn, Jasz, K-maja, Mamami, Nulka, Rae, UHK, WI wielkie dzięki że jesteście.


a to taki mały dodatek do posta - kartelucha z mapki :)


2008/07/03

Poniższą pracę pokazuję w związku z bardzo fajną inicjatywą Filki, Jasz i Nulki. Myślę o blogu "Inspirujemy" - juz chyba wszyscy go znają :D Doskonały pomysł pokazania polskiego scrapbookingu, prac które inspiruja, ciekawych autorek ;)
Moja praca nie została zainspirowana żadną z prac rodzimych czy zamorskich skraperek.
Moją inspiracją była rozdzielnia elektryczna w jednym z lokali Centrum Handlowego w którym pracuję.
Pasowy horyzontalny układ przełączników, bezpieczników, sterowników, tworzył bardzo ciekawą kompozycję.
Chciałam was zachęcić do rozejrzenia się i poszukania inspiracji w rzeczach zwykłych, codziennych.
Innego spojrzenia na płot czy przystanek z rozlepionymi na nim plakatami, na układ skrzynek w pobliskim warzywniaku, na reklamę w gazecie.
poniżej zdjęcie innej rozdzielni wyszperane w necie -
tak aby przyblizyć niezorientowanym źródło inspiracji

2008/06/30

Po raz pierwszy biorę udział w zabawie w interpretacje. To odsłona druga "CHWILA"- prace z pierwszej serii "SZALEŃSTWO" możecie zobaczyć TU
W zabawie wzięły udział - K-maja, Babsko, Jaszmurka, Batory, Nowalinka, Rae, Agnieszka, UHK, Filka, Anna - Maria, Finn i ja :)
moja interpretacja tematu:

2008/06/20

Na Zlot Babsko przygotowało mapkę; z założenia minimalistyczną ale ja jakoś rozminęłam sie z tym minimalizmem ;) Maziają ostatnio farbami i Jasz i Nulka to i ja pomaziałam.




dla odmiany chciałbym Wam pokazać moja córke Lenę ;))) tym razem na czerwono khekhekhe