LO do mapki Kasi Krzymińskiej :-) zdjęcie Marcin Ratajczak
2014/07/22
2014/07/18
"Puchary" na VIII Turniej Kobiety-Kobietom - turniej amatorskiej piłki nożnej kobiet.
a tak wyglądały podczas klejenia :)
Labels:
altered art,
assemblage / asamblaż,
mixed media
2014/07/17
Czas na odkurzenie bloga. :-) Na dobry początek wspomnienie z sukienkowych warsztatów. Bałam się ich przeokropnie, ale zupełnie niepotrzebnie - dziewczyny były przemiłe, sukienki powstały PRZEPIĘKNE, a ja wyrobiłam normę mówienia za jakieś trzy miesiące i na dwa dni straciłam głos.
a oto niektóre ze skończonych już prac :)
Licho nie śpi Wiosanka
Iwona Kasia
Tusia Umbrella
Ewa
Zdjęcia mogłam opublikować dzięki uprzejmości Sylwii Bolesty, Lotty Słodkowskiej oraz Uczestniczek.
Zdjęcia mogłam opublikować dzięki uprzejmości Sylwii Bolesty, Lotty Słodkowskiej oraz Uczestniczek.
2014/05/30
Praca na majowe wzywanie na blogu Once Upon A...Sketch.
This layout was done for the May Once Upon A...Sketch Challenge. Journaling are all around wheels.
Pracę zgłaszam też na wyzwanie#103 - piosenka - na blogu scrapki-wyzwaniowo.
W roli głównej "Nagan" Lecha Janerki.
2014/05/28
This is my first entry to the Scrap Around The World challenge blog.
Here is the mood board for the challenge:
I got inspired by the colors and balloons.
2014/05/26
Czasami wpadam na pomysł, żeby zostać kimś innym. Choć na chwilę.
Przeglądam prace osoby którą chciałabym być. Staram się uchwycić klimat pracy, charakterystyczną kompozycję czy detale. Przygotowuję materiały zasiadam do pracy. Męczę się i trudzę. Efekt końcowy jest taki, że okazuje się że moja praca wygląda jak... moja praca.
Trochę inna, ale moja.
Dziś pokażę Wam dwie takie prace. Ciekawe czy zgadniecie kim chciałam być?
Pierwszą z prac wykonałam wykorzystując przepiękną kolekcję Anai Ilumination. To wyjątkowa, świetnie zaprojektowana i elegancka kolekcja!
Na początku wymyśliłam jaki będzie układ elementów. Ułożyłam na kartce wycięte trójkąty z Connections, tekst z gazety (wiadomo od kogo) i moje zdjęcia oprawione w wyciętą taśmę filmową. Postanowiłam dodać do mojego LO trochę koloru. Roztarłam więc palcem w kilku miejscach pastele, a pędzelkiem wokół zdjęć i trójkąta nałożyłam wodną akwarelkę ecolinę.
Pracę uzupełniłam chlapaniami wykonanymi białą ecoliną i czarnymi drobinkami pozostałymi po wycięciu taśmy filmowej.
Druga praca to, jak na mnie, feria koloru. Tak samo zaczęłam od ułożenia kompozycji. Zaznaczyłam sobie miejsce rozmieszczenia elementów, zdjęłam je i przygotowałam tło używając maski i kredowego tuszu, stempli i ecoliny. Po wyschnięciu tła przymocowałam wszystkie wycięte elementy, układając i przyklejając wcześniej za pomocą żel medium nitkę.
No i na koniec tradycyjnie pochlapałam pracę ecoliną i obrysowałam cały LO i chlapania białą kredką gelatos.
2014/05/21
Ta praca przygotowana na wyzwanie emocjonalne na MMP miała być również zachęcać do wzięcia udziału w moich sukienkowych warsztatach podczas czerwcowego zlotu. Szczęśliwie zachęcać już nikogo nie muszę, miejsca rozeszły się jak ciepłe bułeczki - bardzo Wam dziękuję! Pozostaje mi więc tylko przedstawić małą czarną "Tenderness".
2014/05/13
Ta praca jest niestety o zazdrości. Niestety, bo wolałabym nie wiedzieć jak to jest czuć zazdrość. Ale wiem.
Jeżeli i Wy macie jakieś przemyślenia na ten temat to szybciutko przelewajcie je na papier i zgłaszajcie na wyzwanie Mixed Media Place. A ja znowu zazdrościć będę komuś świetnego pomysłu, fajnej pracy czy super wygranej... Ech życie ;-)
2014/04/28
Choć czasami wszystko idzie nie tak, na końcu okazuje się, że tak właśnie miało być. Chcecie dowiedzieć się jak stworzyłam tę stronę? Ok, ale to bardzo długa historia...
Na początku przykleiłam do kartek, za pomocą żel medium, kilka kawałków moich ulubionych papierów. Potem rozcięłam stare zdjęcie, przykleiłam je po przeciwnych stronach i obrysowałam kontury obu połówek zdjęcia miękkim ołówkiem.
Przyklejone kawałki papierów wydały mi się zbyt wybijające się z tła więc przytłumiłam je nakładając na nie trochę gesso. Po jakimś czasie stwierdziłam, że moje tło po tym rozbieleniu zrobiło się zbyt jednolite. Nakleiłam więc na nie różne rodzaje plastrów i kawałki materiałów dla nadania ciekawej faktury. Potem przez maskę nałożyłam jeszcze pastę strukturalną.
Strona wyglądała już całkiem nieźle. Postanowiłam podmalować ją jeszcze farbami akrylowymi i mocnym naparem z herbaty. Tak też zrobiłam. Kiedy wszystko wyschło stwierdziłam, że faktur jest zdecydowanie za dużo i postanowiłam część materiałów poodrywać oraz zakryć niektóre wzory naniesione przez maskę. Za pomocą gesso i szpachelki ukryłam trochę zbyt mocne faktury. Ponieważ gesso znowu rozbieliło moje strony ponownie chwyciłam za farby i herbatę.
Było już prawie dobrze ale wpis wydawał mi się jakiś taki za pusty... Pochlapałam więc kartki rozwodnioną farbą akrylową i dokleiłam metalowe elementy. Mogłabym tak długo jeszcze chlapać, dodawać , odejmować, zamalowywać, naklejać i odrywać... ale zbliżał się nieuchronnie czas publikacji.
To oczywiście opis skrócony mojej pracy, w miedzy czasie próbowałam na przykład jeszcze dodać napisy, które najpierw były źle rozmieszczone, potem za duże, w końcu za zielone - więc za każdym razem musiałam je zamalowywać.
Czy kogoś jeszcze dziwi, że robię jedną pracę kilka dni? ;-)
Na szczęście nie zawsze tak to wygląda.
Labels:
art journal,
collage / kolaż,
mixed media,
MixedMediaPlace
2014/04/14
To zupełnie nieprawdopodobne, a jednak. Na Prozarcie 2014 będę prowadziła warsztaty!
Trzy i pół dnia "Poza czasem" i poza codziennością. Oryginalna sesja zdjęciowa w starym stylu, wyjazd na wspaniały targ staroci "Starą Rzeźnię" do Poznania, dwa kreatywne warsztaty i mnóstwo niespodzianek.
Czy warto? Zapewniam Was, że WARTO!
2014/04/13
2014/02/20
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































