2009/06/19

POCZĄTEK


"nieco" spóźniony na Craftowe wyzwanie

Kolory zarówno tej pracy jak i wcześniejszej zainspirowane kolorystyką prac i bloga Anai.
Zachwyciło mnie ich ciepło, słodycz i miękkość, a to jest właśnie to co chciałabym teraz przekazać.
Z resztą jak zwykle u mnie wszystko widać na pracy...

2009/06/18

2009/05/28

IMMORTAL




trochę z filmu, trochę z życia

2009/05/15

zapraszam na craftowo

I małe ogłoszenie parafialne. Widelec Finnowy zainspirowany został filmem "Miasto zaginionych dzieci". Pytanie na pewno było trudne, raz że to dość stary film , a dwa że jednak specyficzny i nie każdy lubi takie filmy ogladac. Ponieważ obraz Delicatessen, o którym wspomina liber.liber jest zrobiony przez tych samych twórców i reżysera i scenarzystę, i klimatem zbliżony jest do "Miasta..." liber.liber otrzyma ode mnie jakiś drobiazg. :)

2009/04/30

Święta i Krowa czyli bollywood atakuje.




2009/04/20

Czasami taksówkarz nie wie jak dojechać na stację, pani w kasie biletowej nie wie co sprzedaje, a ja sprawdzam źle rozkład i spóźniam się na pociąg. Potem dwie godziny plączę się po dworcowych zakamarkach i pstrykam. Na fotograficznym jeden z trzech głównych dworców europejskiej stolicy:
Dworzec Zachodni.

2009/04/18

widelec urodzinowy



Jest taki film, z przed kilkunastu lat, żadna tam hollywoodzka produkcja raczej niszowy dla wielbicieli gatunku lub dokonań reżysera. Film o pięknych kolorach , niepokojącym klimacie, świetnej scenografii i genialnych kostiumach. Lubię go i zawsze chciałam zrobić "coś w tym klimacie". Jestem ciekawa czy komukolwiek powyższa praca skojarzy się z tym właśnie filmem... Może ktoś zgadnie... Dryszka oczywiście milczy jak zaklęta i nawet Owcy ni mru mru ;-) KariKara też ciiii... Może będzie nagroda... a może nie...

A propos filmów i kolejnych pomysłów na widelce ... będąc u Finn zauważyłam leżący na półce piękny film o miłości: Amores perros (tak wiem, moja definicja pięknej miłości może lekko różnic się od ogólnie przyjętej i obowiązującej w świecie wersji... trudno...) Jakiś tam pomysł mi kiełkuje...

Pozdrawiam wszystkich zaglądających, dziękuję za niezwykle miłe komentarze

p.s.1: na fotograficznym Fil
p.s.2: uważajcie na Paszczaka... to on jest mordercą ;-))) ahahahahha

2009/04/14

Na fotograficznym boska Rita czyli Mamami

2009/04/10

NIEGRZECZNE
(z pozdrowieniami dla mojego męża)


autorką mojego zdjęcia jest Finn pozostałe fotki są mojego autorstwa
inne zdjęcia z tej sesji zobaczysz TU - na początek Finn

2009/04/09

część, której masz już dość


edit: Drzewo? może... Dla mnie kobieta.
Moja pięcioletnia córka widząc tę pracę zapytała:
"mamo, dlaczego pani widelcowa jest smutna?"

inspiracja:




lub po polsku:




Czesc, Ktorej Masz Juz Dosc (P - Kazik Staszewski


oraz

fotografie tego pana (dzięki Dryszko)

2009/03/31

NIEOBECNOŚĆ - OBIETNICA OBECNOŚCI



Tym razem na co miesięczne wyzwanie temat NIEOBECNOŚĆ podawałam ja. Miałam tę pracę w głowie od bardzo dawna, w międzyczasie ewaluowała, zmieniała się... w końcu popędzana terminem wyplułam ja z siebie.

Nieobecności są różne, najczęściej smutne związane z czyimś odejściem, wywołujące tęsknotę, ból czasem strach . Ja chciałam pokazać nieobecność która jest związana z nadzieją, z wiarą w obietnicę obecności... może... kiedyś...

Ponieważ osoba dla której praca była przeznaczona nie czuje potrzeby fizycznego posiadania jej, asamblaż ten będzie nagrodą w jednym z konkursów na czerwcowym Zlocie Scrapbookingu w Warszawie. Zapraszam.

2009/03/26

Praca na comiesięczne wyzwanie na Craftowie


a ta powstała na marnych warsztatach u Mamami ;)


na Craftowie od wczoraj mamy nie jeden, a dwa banerki :D

2009/03/24

TWÓRZ ZAWSZE


pudełko które przygotowałam na wymianę na spotkaniu krakowskim

Ja, wbrew pozorom nie lubię wojen, brzydzę się brudnymi zagrywkami, moralnie niepewnymi chwytami. Niestety czasami takie wojny są, a osoby które je prowadzą posuwają się do bardzo nieczystej walki.
Kosztuje to mnóstwo czasu i energii, i często mam się ochotę schować się i nie brać w tym wszystkim udziału. Warto chyba jednak zostać i powiedzieć: nie, nie rób tak bo wynika to ze złych pobudek, bo robiąc tak krzywdzisz innych.

I warto też tworzyć pomimo wszystko nawet jeżeli wydaje się, że wokół mamy już tylko popalone zgliszcza.
To tak celem wyjaśnienia "co twórca miał na myśli" ;)

* * *

Chciałam podziękować bardzo za spotkanie krakowskie: Finn, Karoli i Anai za podróż, Brydzi i Nowalince za organizację, Mamami za przygarnięcie pod dach i cudowny twórczy wieczór, wszystkim dziewczynom za możliwość spotkania się i sympatyczną atmosferę.

foto KariKara - której oczywiscie dziękuję za te i inne fantastyczne zdjęcia ;)))

... a to się rozgadałam... jak nie ja...

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze.

2009/03/23

WPIS DO WĘDRUJĄCEGO ALBUMU JOASI*



mottem albumu jest sentencja: "Kobieta jest jak kartka papieru.Anioł pisze z jednej strony, diabeł z drugiej, papier przebija, słowa mieszaja się..."

2009/03/05

WRONG

dla mojego ulubionego pana Ś.

Praca, oczywiście do najnowszego kawałka DM, mocno inspirowana teledyskiem
przy którym, w doborowym towarzystwie, przetańczyłam pół piatkowo-sobotniej nocy
(drugą połowę zajeło nam oglądanie dooooskonałego filmu z wesela Państwa Ś. hahaha)


PIĘKNIE DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA ODWIEDZYNY, BARDZO CIESZĘ SIĘ ŻE ZAGLĄDACIE I ZOSTAWIACIE TYLE MIŁYCH SYMATYCZNYCH SŁÓW.
WIELKIE NAPRAWDĘ WIELKIE DZIĘKI.

2009/02/23

PODWODNIE


kolejna odsłona w scrap-montowni
więcej zmontowanych prac na Craftowie

2009/02/20

na Craftowie do pobrania świeżutka jak szczypiorek Hybryda

Chciałam też bardzo podziękować za wszystkie ciepłe słowa. Zabieg się udał, Lenka dochodzi do siebie, już prawie jesteśmy w domu. Niby tylko cztery doby w szpitalu , ale całkiem nieźle porządkują myśli i priorytety. No i noce na karimacie w śpiworku w towarzystwie karaluchów... bezcenne... ;D

2009/02/16

KRZESEŁKO DLA LENKI


Właściwie dla lalki Lenki. Skromne z założenia, bo służyć ma do zabawy, a nie do stania na półce. Niby nic, ale dla uzyskania takiego wyglądu krzesełko przeszło naprawdę wiele. Decoupage, malowanie, bejcowanie, postarzanie, lakierowanie... tak... drewno podobnie jak papier zniesie wiele. Czasami najtrudniej jest uzyskać naturalny, prosty efekt.

Krzesełko pochodzi z tej samej firmy co konik i zdaje się, że można je jeszcze znaleźć w Naszym Hobby u Zosi.

Następne krzesełko będzie dla mnie... (krzesełko córki Sweeney Todda... taka jest wstępna koncepcja... hmm...) ja co prawda nie mam lalek... ale może jakaś przy okazji krzesełka powstanie... Oczywiście kiedy uporam się z rzeczami które zaczęłam już robić: z siedmioma łyżeczkami, dwoma widelcami i łyżką, oraz trzema wędrującymi albumami... yyy... uporam się?

Na razie najbliższe kilka dni spędzimy z Lenką w szpitalu, niby zwyczajny standardowy zabieg, ale stres mnie zżera, trzymajcie kciuki...