2012/09/10

Po długiej wakacyjnej nieobecności, czas na wymiatanie pajęczyn. Na pierwszy ogień najświeższa praca (tak długo nic nie pokazywałam, że naprawdę jestem stremowana...)


Asamblaż na starej pordzewiałej metalowej tabliczce. 
A treść? - jak zwykle uważam że wszystko widać i nic pisać nie muszę :)

7 komentarzy:

  1. Uważam że to jest przepiękne i faktycznie nic nie trzeba opisywać.

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu znowu będzie można podziwiać Twoje prace.
    Cudowna nowość nabita w butelkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. stremowana???...Ty??:)))
    to jest niesamowite!!!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne, kojarzy mi się z Ikoną :)

    OdpowiedzUsuń