2009/02/04




Przechodzę do wymiaru 3D ;-) Konik to surówka którejś z włoskich firm: Stamperii lub TO-DO, zakupiłam go sto lat temu u Zosi w NaszymHobby. Długo czekał na swoja kolej, długo też nad nim pracowałam. Obecnie Konik pomieszkuje w pokoju o fioletowych ścianach.

34 komentarze:

  1. Ale dalas mi czadu tak na noc!!! Aż nie jestem pewna czy nie śnie, bo ten konis taki mój senny zupełnie cudny strychowy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny! Taki mroczno - ludowy. Sama wycinałaś formę konika, czy to gotowy wytwór? Ja właśnie wczoraj siadłam do własnego, ale z papier mache!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty to nigdy nie przestaniesz zaskakiwać i zachwycać Oo'

    OdpowiedzUsuń
  4. pegaz jak w mordę dał ;P
    ale nie taki dziecięco - "my little ponowaty"; tylko mroczny rycerz, koń śmierci! SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  5. aż mowę odejmuje... jest przecudny, zachwycający...dajesz czadu kobieto!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale skucha, dopiero teraz zobaczyłam, że napisałaś skąd konik:( zrzucam to na brak kawy w krwiobiegu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. przeuroczy pegaz na biegunach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochanie, twory , które robisz są cudownej retro - natury, uwielbiam je.

    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dam se łape uciąć tuż za uchem buahahah że to konisko u Drychy mieszka...
    PEGAZIO masakrycznie przystojny jest ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany!....przyznaję, że jak tylko weszłam i zobaczyłam to mnie zatkało...Niesamowity konik!!
    I nawet koronki mu nie-straszne!!! :)Chciałabym zobaczyc wszystkie Twoje prace na jakiejś wystawie i nacieszyc zmysły do woli! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. A to jest taki duży konik?? Tzn można się pobujać na nim ;P? Czy to taka ozdoba ;)? Tak czy siak jest rewelacyjny!!

    OdpowiedzUsuń
  12. fioletowe ściany się szczerzą w uśmiechu :D :D :D
    :}
    :*


    Costa - brawo :>

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny :) od razu się zakochałam. Zapraszam na swoje fioletowe poddasze. http://fioletowepoddasze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Och rany! To ten konik... Jest świetny, taki dzięcięco - mroczny, ma niesamowity klimat, o którym chyba ostatnio Ci mówiłam w związku z fotelikiem. Przydałaby mu się teraz jakaś mroczna lala :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebioza. Bez dwóch zdań. Zajebioza.

    OdpowiedzUsuń
  16. .....................
    ...........................

    OdpowiedzUsuń
  17. ...................
    ..........................
    ..............................

    OdpowiedzUsuń
  18. uaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Aga :D
    tylko Barbi tam posadzić heheheheh
    cudny konik :))))
    wez do zmacania :D

    OdpowiedzUsuń
  19. O.o poczekam, aż zacznę normalnie oddychać ... Mroczny pegaz, boski po prostu ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba wszystko zostało już powiedziane... Niemniej jednak muszę dodać swoje Ach i Och !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. oooooo aaaaaa

    nie moge się podnieść


    dziewczyno wymiatasz wszystkich.....

    chylę czoła....

    jesteś wielka....

    OdpowiedzUsuń
  22. pięknie dziękuję {rumieniąc się)
    ...ale to tylko konik...


    Nela - gabarytów to mi nie musisz publicznie wypominać ;))) :*

    OdpowiedzUsuń
  23. :O dech zapiera... piękny!!! powiedz jakie on ma wymiary??? konik cudny!!! jeśli mogę to dodam Twojego bloga do swoich inspiracji :)

    http://strawberry-iwonka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Mroczny Pegaz Na Biegunach ;) Genialny.

    OdpowiedzUsuń
  25. jak ja lubię takie klimaty!

    OdpowiedzUsuń
  26. ciekawa jestem jakich on jest rozmiarów! prezentuje się fenomenalnie!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Konik jest malutki tak z 10x10cm no może 12...

    :D
    ależ się ciesze z Waszych komentarzy...

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę się przyznać, że tego konika to "przyszłam" tu sobie pooglądać chyba po raz setny. Cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie no kobieto,dawaj z tym wszystkim na wystawę jakąś.Zazdrość mnie zżarła ogromna jak tego konia ujżałam.Coś niesamowitego,trochę mi Hasiora przypomniałaś.Zresztą krzesełko i twoje sztućce.......ranyyyyy!!!No nie mogę,można kupić gdzieś twoje prace?Jak byłoby mnie stać to biorę od ręki cokolwiek.
    Jeszcze nie mogę się otrząsnąć.Takie miniatury wychodzą ci geniealnie,nie wiem co jeszcze napisać....muszę odetchnąć

    http://gosiula3.bloog.pl
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń