2008/05/30

Pomysł wymiany zawieszkami pojawił się w głowach pań: Jaszki, Finn, Filki, Mamami, Nulki, Rae i UHK, podczas moich wywczasów, odgórnie (wszak nieobecni nie maja racji) decyzją szanownego grona włączona zostałam w akcję. I chwała im za to.

Ja miałam przyjemność przygotować zawieszkę dla Nulki. Z przyczyn zupełnie niezrozumiałych po 10 latach wyciągnęłam farby i zaczęłam smarować po kartonie. Nie będę oszukiwać, że nie szło to opornie. Tę małą pracę formatu A4 (ogromną jak na zawieszkę na drzwi) męczyłam około 5 dni i pewnie gdyby nie zbliżający się termin wysyłki pewnie mazałabym dalej.

Oczywiście wielka inspiracją dla mnie były (i są) prace Misty Mawn. Zbliżyć się tak choć trochę do ideału... Podziwiam też bardzo prace Mii, malarstwo Lavanduli, lekką kreskę Pasiaka i słodkie prace Aliszka przy których warsztacie mogę się tylko schować i cicho siedzieć w kącie.

27 komentarzy:

  1. to jest...
    że tak powiem...
    nie mogę nic wykrztusić...
    słowa mi się plączą...
    ehmmk...
    no...
    cudo...
    o_O...

    OdpowiedzUsuń
  2. gdyby nie to, że cię po prostu kocham, do bym ci napisała, że cię nie lubię
    z zazdrości...podłej zazdrości...zazdrość to zielonooki potwór... jesteś niesamowita..i obowiązkowo musisz częściej malować!!! Nie ma odwołania!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. No takie mazianie to już jest wyższa szkoła jazdy :)
    Ech, och i ach! Twoje wytwory z tymi warstwami mnie powalają i wprawiają w ciągłe zdumienie, zachwyt lub zastanowienie. Poruszasz mnie do głębi! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i jest moja...

    moja...

    boska!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aguś - nie chowaj tych farb!!! Misty otwarłaby się szczęka z zachwytu, co dopiero mnie. No, ale ja to zakochana w Tobie od dawna...Nie oznacza to jednak, że obiektywizm straciłam. Przeciwnie - nadal mówię, gdy coś mi nie tak, znaczy się nie słodzę na prawo i lewo. Ale motam- zmęczona dziś już jestem i piwko robi swoje...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow... to się namazialaś nieźle...
    Piękny.. malunek kolażowy.. zawieszkowy..

    Pudełko z farbami powinno być częściej na wierzchu :) Zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A tfu tfu Ty parchu parchaty!!!!!!!!!!!! Ide stąd!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko jedyna... ja się ze wszystkich Twoich prac ciesze jak dziecko.

    Niech Cię cholera... żebym z ryjem rozdziawionym już 3 godzinę siedziała.

    OdpowiedzUsuń
  9. mocne!!! i ta zardzewiała dziurka...do klucza , nie?;))
    mocne!!

    OdpowiedzUsuń
  10. jest boska, wymacałam ją Nula...zazdoszczam

    OdpowiedzUsuń
  11. przyszłam jeszcze raz....oczy nacieszyć. Jest czym...cholero jak ja kocham tu przychodzić...:*

    OdpowiedzUsuń
  12. i kurczę mam ochotę na jakąś wymianę!!!!!!!!!!!!!!!!
    kto by chciał...

    OdpowiedzUsuń
  13. Aga, Aga, Aga.. Cudo :)
    I teraz tylko rzec by się chciało: Pędzle w dłoń i do boju ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna zawieszka, czarodziejska..

    OdpowiedzUsuń
  15. klimatowa!!!!!!!!!

    Bardzo mi sie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  16. piękna , aż słow brak

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejna praca, która wbija w ziemię! Farby Cię kochają :D Też zaglądam do Misty, dzięki Latarence, ale sama nie mam odwagi podejmować podobnych prób, i bardzo dobrze - wolę nacieszyć oczy u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ty jesteś jaka czarodziejka, albo wróżka może? Toż to trza mieć serce niezwykłe żeby stworzyć coś takiego!

    OdpowiedzUsuń
  19. no i że podziwiasz prace moje. Jejku < zawstydzona >

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo bardzo dziękuję...

    jak zwykle uwazam że troszkę przesadzacie

    ale jest to bardzo miłe

    :* kochane babeczki

    OdpowiedzUsuń
  21. ja sobie muszę dawkować Twojego bloga - serio...

    OdpowiedzUsuń
  22. o_O o matko ... to jest, to jest arcydzieło, powinno w galerii zawisnąć.

    OdpowiedzUsuń